Wkrótce w regionie

Lipiec 2017
P W Ś C P S N
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31            

Kontakt24

wyświetleń: 837komentarzy: 0

Krowy na karuzeli - rolnictwo widziane oczami młodego pokolenia.

2017.03.16 12:58

Autor: zsp-t

 Uczniowie rolniczych klas technikum z Międzyświecia, brali udział w wycieczce do Sano Agrar Institut w miejscowości Lubiń. Sano Agrar Instytut posiada ok. 2500 sztuk bydła rasy holsztyńsko - fryzyjskiej  na trzech fermach: cieląt , jałówek oraz krów dojnych zacielonych i zasuszonych(siedziby gospodarstwa). Prowadzą również produkcję roślinną na ok. 1900ha. Średnio co roku obsiewają 100ha traw 500ha kukurydzy na zielonkę, 100ha pszenżyta, 400ha pszenicy ozimej oraz 700ha kukurydzy na ziarno. Pierwszym etapem wycieczki było zwiedzanie głównej fermy o nazwie "daily farm", na której jest utrzymywane w 6 oborach ok. 1500 sztuk bydła, z tego 1200 dojnych krów. W pierwszej oborze znajdowało się ok. 200 sztuk "zasuszonych" . Poznaliśmy dawki pokarmowe, które opierają się na słomie i sianokiszące oraz na preparacie własnej produkcji zawierającym: sole anionowe, witaminę E, wapń fosfor i magnez. Obok znajdowały się krowy zacielone, mogliśmy zobaczyć tam świeżo wycielonego cielaka. W oborze było wyodrębnione pomieszczenie gdzie znajdowały się sondy z siarą do odpajania cieląt. Zapoznaliśmy się ze sposobem aplikacji sondy cielakowi. Potem oglądaliśmy samojezdne wozy paszowe wyprodukowane przez firmę Sano oraz część parku maszynowego. Zapoznaliśmy się tam z technologią żywienia TMR.  w dalszej częsci wycieczki  oglądaliśmy w jaki sposób przechowywane są pasze. Najpierw zobaczyliśmy silos z kiszonką z kukurydzy o pojemności około 15 tys.  ton. Zobaczyliśmy, że kiszonka była bardzo dobrze ugnieciona, nie dało się w nią wbić długopisu. Oceniliśmy jej zapach, który nie był zbyt kwaśny. Każdy ziarniak był solidnie ugnieciony. Później widzieliśmy silos z sianokiszonką i przeszliśmy do magazynu, w którym była składowana śruta sojową. Przewodnik poinformował nas, że każde gospodarstwo posiadające wysoko wydajne krowy powinno podawać im śrutę sojową, ponieważ zawiera bardzo dużo przyswajalnego białka i enzymów. Śruta jest sprowadzana z USA, oznacza to, że jest genetycznie modyfikowana. Przewodnik wspominał, że wśród społeczeństwa istnieje stereotyp, że rośliny GMO wpływają na żywienie zwierząt oraz, że ich modyfikacje przechodzą na inne organizmy. Jest to nieprawda, gdyż zwierzęta pobierają z niej te same pierwiastki i substancje odżywcze jakie są w roślinach bez GMO, ale samej paszy jedzą znacznie mniej niż z roślin bez GMO.  Następnie przeszliśmy do głównej obory, wolnostanowiskowej kurtynowej. wszystkie obory na fermie są wyposażone w kurtyny. W oborze, którą oglądaliśmy hoduje się 500 krów w tym pierwiastki i wieloródki. Obora posiada bardzo lekką konstrukcję stalową, znajdują się w niej jedynie dwa mieszacze powietrza. Po wyjściu z obory zaprezentowano nam dwa zbiorniki na gnojowicę o pojemności 5000m3 oraz nowo powstający zbiornik. Mogliśmy tam zobaczyć separator gnojowicy, ponieważ wszystkie legowiska we wszystkich oborach są ścielone odseparowaną, wysuszoną gnojowicą. Przewodnik (Pan dr Ryszard Kujawiak)  powiedział, że ściółka ze słomy ma podobny skład chemiczny jak ściółka z odseparowanej gnojowicy. Po oglądnięciu separatora zobaczyliśmy dwie pozostałe obory i poczekalnię to hali udojowej. Ostatnim punktem zwiedzania tej fermy było oglądanie doju krów na hali udojowej typu karuzela, jednej z największych w Polsce, na której jednocześnie jest dojonych 60 krów a obsługuje ją trzech dojarzy. Codziennie dój trwa 4 godz., a dojonych jest 1200 sztuk, 3 razy na dobę o godz. 5,13 i 21. Ferma Daily farm produkuje rocznie ponad 16 mln litrów mleka. Średnia roczna wydajność krowy to około 13 tys. litrów mleka. Mleko oddawane jest do Mlekovity.   Drugim etapem wycieczki było zwiedzanie Fermy cieląt, na której znajduje się ok. 600 cieląt rasy hf. widzieliśmy jak stare popegierowskie obory zostały zamienione na dobrze oświetlone cielętniki. Widzieliśmy nowy sposób odspajania najmłodszych cieląt bez smoczka, w plastikowych boksach. Te cielęta są utrzymywane w plastikowych boksach 2x1 m. Wszystkie budynki są wyścielone słomą. Na tej fermie zobaczyliśmy dwa ciągniki pochodzące z sił logistycznych wojska niemieckiego, służące do ugniatania kiszonki. Każdy z tych ciągników waży 28t, są  w pełni opancerzone, dlatego tak dobrze ugniatają kukurydzę i trawy w silosach.    Ostatnią fermą była ferma jałówek. Na fermie jałówek znajdują się sztuki mające od 7 miesięcy. Ciekawe jest to, że jałówki po osiągnięciu 12 m-cy i wagi 380kg są kryte.  

Pozdrawiam, Kacper Waliczek

zródło: OX.PL
dodał: zsp-t 2017.03.16 12:58
drukuj artykuł

Komentarze (0)

Redakcja nie ponosi odpowiedzialność za komentarze internautów. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane.
Zobacz regulamin.

Musisz się zalogować aby móc wystawiać komentarze.
Nie masz konta ? Zarejestruj się i sprawdź co możesz zyskać.
Kontakt z redkacją .