Wkrótce w regionie

Kontakt24

wyświetleń: 884komentarzy: 0

Taniec z gwiazdami... wojenny!

2017.12.01 00:50

Autor: Krym61

Poniedziałek, 27 Listopada 2017, godzina 16:30 na ustrońskiej hali, dźwięk sędziowskiego gwizdka rozpoczyna fascynujące widowisko.

Naprzeciw siebie stają siódemki : MKS'u Ustroń i SPR Pogoń 1945 Zabrze. Goście, to swoista drużyna gwiazd, jak dotąd niepokonani, ostatnie dwa sezony zdobywali mistrzowski tytuł. Przyjechali po wygraną. Nasi szczypiorniści nie ulegli presji. Do składu powrócili, po przebytej chorobie Aleksander Bejnar i Bartosz Mrowiec. Od pierwszej minuty MKS bez kompleksów atakował i pierwsze dziesięć minut nadawał ton grze, prowadząc jedną lub dwoma bramkami. Po pietnastej minucie , przy stanie 7:5 chłopcy z Ustronia trochę opadli z sił. Teraz straty odrobiło Zabrze. Pierwsza połowa zakończyla się wygraną gości 9:8.

Początek drugiej i goście zdobywają kolejne dwie bramki a gospodarze odpowiadają tylko jedną. W 33. minucie Ustroń doprowadzil do remisu 11:11. Teraz znów gospodarze prowadzili z przewagą jednej, potem dwóch a nawet trzech bramek. Trener Pogoni korzystał tutaj z nowych przepisów i wprowdzil siódmego zawodnika w pole, wycofując bramkarza.

Ta widowiskowa, a zarazem ryzykowna taktyka jeszcze bardziej uatrakcyjniła widowisko i była próbą przełamania dobrej gry w obronie MKS'u. Prawidłowe krycie i mało błędów w obronie nie dały Zabrzanom zbyt wielu możliwości strzeleckich. Niemniej zmniejszyli stratę do jednej bramki, mimo dwóch celnych rzutów do pustej bramki, najpierw Jaworskiego a chwilę później Bejnara. W tym momencie czas wziął trener Bejnar. Na bazie obserwacji stworzył zadania taktyczne dla swoich chłopców na końcową część meczu. Efektem było 5:2 dla Ustronia w ostatnich siedmiu minutach. Całe spotkanie zakończyło się przy stanie 23:19 dla gospodarzy.

Znakomity mecz zagrał Piotr Szturc, zwłaszcza w drugiej połowie przy skuteczności 4/4. Bardzo dobrze w drugiej połowie zagrał także osłabiony jeszcze Bejnar 6/5. Twarda, bezkompromisowa walka o każdą piłkę nie obyła się bez ofiar. Kontaktowy charakter tego sportu wymaga poświęceń i na takie gotowa była drużyna z Ustronia. W ferworze walki rozbicie nosa „zaliczył” Piotr Gawlas, a podbite oko Piotr Bejnar. Te i inne drobne kontuzje nie zatrzymały walecznych Ustroniaków by wyrwać zwycięstwo niepokonanym. Owacje liczna publiczność zgotowała drobniutkiemu Piotrowi Gawlasowi po tym, jak zniesiony z parkietu z krwawiącym nosem już po dziesięciu minutach wrócił do gry. MKS wystąpil w składzie: Piotr Browarczyk, Sebastian Nogowczyk - Ignacy Jaworski 7, Aleksander Bejnar 6, Piotr Szturc 4, Patryk Siekierka 3, Bartosz Mrowiec 2, Piotr Gawlas 1, Karol Gierczak, Aleksander Kowalczuk, Maksymilian Chłopecki, Krzysztof Markuzel, Łukasz Szczęsny, Maciej Darowski, Łukasz Gogółka.

Krystian Medwid

foto: autor

zródło: OX.PL
dodał: Krym61 2017.12.01 00:50
drukuj artykuł

Komentarze (0)

Redakcja nie ponosi odpowiedzialność za komentarze internautów. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane.
Zobacz regulamin.

Musisz się zalogować aby móc wystawiać komentarze.
Nie masz konta ? Zarejestruj się i sprawdź co możesz zyskać.
Kontakt z redkacją .