Zaloguj się
Jesteś nowy na OX.PL?
Zaloguj się
Jesteś nowy na OX.PL?

Mistrzostwa Polski No Gi oraz kolejne medale najmłodszych z Octagon Team Cieszyn

Na Mistrzostwach Polski No Gi 2019, które odbyły się w Luboniu Tomek Wawrzyczek reprezentant klubu Octagon Team Cieszyn został Mistrzem Polski w kategorii brązowych pasów masters 2 kategoria do 73.5 kilogramów, wygrywając pewnie wszystkie swoje walki.

9 marca 2019 r. odbyła się Ogólnopolska Liga dzieci i młodzieży w Mysłowicach, oczywiście nie mogło tam zabraknąć najmłodszych reprezentantów naszego klubu “Octagon Team Cieszyn”.

Na 12 zawodników przywieźliśmy 8 złotych medali, 6 srebrnych i 2 brązowe:

Pierwsza konkurencja ne-waza:

Jakub Bąk 34 kg- złoty medal

Nikodem Zisenbach 24 kg- złoty medal, 27 kg- złoty medal

Błażej Kasprzyca 20 kg- złoty medal,22 kg- złoty medal

Dorian Zisenbach 34 kg- srebrny medal

Filip Stoszek 38 kg- srebrny medal

Tadeusz Wiszniewski 34 kg- srebrny medal

Miłosz Wojciuch 27 kg- srebrny medal

Tomasz Witek +50 kg- brązowy medal

Tymoteusz Wiszniewski 24 kg- brązowy medal

Konkurencja fighting bez pierwszej wazy:

Jakub Bąk 34 kg- złoty medal

Nikodem Zisenbach 27 kg- złoty medal

Miłosz Wojciuch 27 kg- złoty medal

Tymoteusz Wiszniewski 24 kg- srebrny medal

Tadeusz Wiszniewski 34 kg- srebrny medal

Chcielibyśmy z Państwem podzielić się naszą radością i relacją okiem rodzica:

Każde dziecko, jak i rodzic przeżywa zawody. Tak i tym razem było. Godzina 8.00 rano- bus podjeżdża pod halę sportową, na której odbywają się zawody, dla niektórych są to pierwsze w życiu!

Od razu czuć te emocje, rywalizację oraz podekscytowanie. Po zapisach i ważeniu czas nagle przyśpiesza i zaczynają się pierwsze walki na matach. Wszyscy krzyczą, wiwatują, ale również gdzieniegdzie pojawiają się łzy smutku. Widać, że trenerowi zależy (jak i wszystkim) na wygranej, ale jak ktoś przegrywa, to potrafi podnieść na duchu i poprzytulać, aby złe emocje szybko znikły. Walki trwają, jedni zawodnicy muszą czekać dłużej na swoje pierwsze starcie, a inni idą na przysłowiowy pierwszy ogień.

My, rodzice, kibicujemy za barierkami, również jesteśmy zdenerwowani, ale tak naprawdę czekamy, aż wyjdzie nasze dziecko na matę i zacznie walczyć. Kiedy ta chwila nastąpi, podenerwowanie nagle znika, skupiamy się tylko na naszym dziecku, słyszymy w oddali hałasy kibicowania, widzimy podpowiadającego trenera, a w naszej głowie jest jedna myśl: dasz radę synku, wygrasz to! Walka trwa trzy minuty, które dla rodziców szybko mijają. Następuje chwila oczekiwania na oficjalny wynik- jest radość, niezależnie czy mamy pierwsze miejsce czy też nie.

Po zakończeniu wszystkich walk, kiedy emocje już opadły, każdy dzieli się ze sobą wrażeniami, trener omawia każdy chwyt, radzi co należy poprawić i wyćwiczyć. Dlatego za całą pracę, którą nasz trener wkłada w treningi, dziękujemy bardzo, bo nasze dzieci wiedzą dzięki Panu, że raz się wygrywa, a raz przegrywa i nie wolno zrażać się ani poddawać. Jeszcze raz wszystkim uczestnikom gratulujemy, byliście ekstra.

źródło:
dodał: autor

Komentarze

0
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze internautów. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane.
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Zobacz regulamin
Musisz się zalogować, aby móc wystawiać komentarze.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
kontakt z redakcją