Pogonili Pogoń...

Niezwykle trudne zadanie czekało na pierwszą siódemkę MKS-u w Zabrzu. Po zwycięstwie u siebie, pkonać po raz drugi utytułowaną drużynę na jej własnym parkiecie. Sztuka ta nie udała się dotąd żadnej z drużyn Śląskiej Ligi. Już przed meczem rosło napięcie objawiając się swego rodzaju „wojną psychologiczną” w internecie. Na miejscu, kilka chwil po rozpoczynającym gwizdku wiedzieliśmy, że przed ustrońskimi szczypiornistami arcytrudne zadanie. Pierwszą bramkę zdobywa Pogoń i na tej fali nabiera impetu. Po chwili pada druga bramka dla Pogoni. Ale teraz jest już celna odpowiedź MKS-u i mamy 2:1. Na trybunach kilkadziesiąt kibiców Zabrzan podnosi gigantyczną wrzawę by mobilizować swoją drużynę. Niesieni na skrzydłach głośnego dopingu gospodarze uciekają Ustronianom na trzy bramki. Przebieg spotkania przybiera bardzo niekorzystny dla MKS-u obraz. Niezbyt skoordynowane ataki i słaba gra w obronie naszej drużyny, pozwalają uciec gospodarzom na 4:8 w 15-tej minucie. Z pewnością nie był to czynnik decydujący, ale bardzo ważny, bo w tej właśnie minucie pierwszej połowy na trybuny dotarła mała grupka ustrońskich fanów MKS-u. Znany slogan: nie ilość a jakość ważna, potwierdził się także tutaj. Skandowanie USTROŃ! USTROŃ! tej małej grupki wsparte ławką rezerwowych drużyny, zdominowało halę Pogoni. Doping z widowni i cenne wskazówki trenera zza linii są przyczyną metamorfozy zespołu.

Rozegrania drużyny Piotra Bejnara są teraz lepiej rozplanowane i precyzyjne. Ta skuteczność szybko przekłada się an wynik. MKS dochodzi przeciwników i ostatnie 10 minut I połowy wygrywa stosunkiem bramek 8: 3. Na przerwę goście schodzą z jednobramkową przewagą 12:11. W drugiej części jest już tylko lepiej. Mamy poprawioną grę w obronie i większą skuteczność ataku. Bardzo dobra obrona obu drużyn nie sprzyja szybkim zmianom na tablicy wyników. Tylko nieliczne spośród wielu akcji tego dynamicznego meczu, kończy się celnym trafieniem. Ale Ustroń jest lepszy. Pierwszą bramkę w tej części traci dopiero w 9-tej minucie. W tym czasie zawodnicy na rozegraniu dobrze pracują i mamy 18:14 dla Ustronia po kolejnym kwadransie meczu. Ogromną rolę odegrała tu świetna dyspozycja i forma kapitana MKS-u Olka Bejnara. Ponadprzeciętne umiejętności, doskonała kondycja i motoryka oraz ogromna determinacja tego zawodnika, pozwoliły mu „pociągnąć” drużynę. Nie bez znaczenia jest 47-procentowa skuteczność Piotr Browarczyka w bramce. Tym bardziej, że gospodarze nie odpuszczają. Już w samej końcówce dochodzą Ustroń na 1-ną bramkę. Pełna mobilizacja w szeregach Ustronia i ten znów odjeżdża na 3 bramki, by zakończyć spotkanie wynikiem 20:18. I tak oto niepokonana na własnym parkiecie Pogoń, musiała uznać wyższość gości z Podbeskidzia. MKS Ustroń nadal zajmuje I miejsce w tabeli i teraz już tylko 3-y punkty dzielą go od tytułu Mistrza Województwa Śląskiego. Jako, że za zwycięstwo drużyna otrzymuje właśnie 3-y punkty, wystarczy wygrać jeden, z trzech pozostałych do rozegrania meczów. Pierwsza okazja już w poniedziałek 7-go maja na hali SP 1 w Ustroniu. Gośćmi będzie MUKS Siódemka Mysłowice, zespół znany naszym chłopakom nie tylko z rozgrywek ligowych ale i z ligi międzynarodowej gdzie jak dotąd MKS był górą. Powtarzam to do znudzenia- piłka ręczna to nieprzewidywalna dyscyplina i prawie każdy mecz rozstrzyga się w ostatnich minutach..

Zatem serdecznie zapraszamy na pasjonujące, sportowe widowisko, gdzie emocji na pewno nie zabraknie.

 

Skład drużyny MKS Ustroń z liczbą strzelonych bramek:

Piotr Browarczyk, Dawid Oliwka - Ignacy Jaworski 3, Aleksander Bejnar 7, Piotr Szturc 1, Bartosz Mrowiec 1, Patryk Siekierka 5, Piotr Gawlas 3, Aleksander Kowalczuk, Krzysztof Markuzel, Łukasz Gogółka, Kamil Pinkas, Łukasz Szczęsny, Maksymilian Chłopecki, Maciej Darowski, Bartosz Grzegorz, Paweł Macura.

 

Krystian Medwid

foto.: autor

źródło:
dodał: autor

Komentarze

0
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze internautów. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane.
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Zobacz regulamin
Musisz się zalogować, aby móc wystawiać komentarze.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
kontakt z redakcją